
Nie chcąc sprawdzać, jednak zastanawiamy się jak wygląda zegar śmierci, jak działa, czy działa w ogóle. Nie wierząc w jego prawdziwość jednak sprawdzamy. Naszym oczom ukazuje się zwykle strona w mrocznych barwach, które całej sytuacji mają dodać koszmarności i sytuacyjnej powagi, a tylko powiększają jej groteskowość. Później kwestionariusz osobowy, czyli podanie naszych najważniejszych danych, czasem uproszczone, czasem rozwinięte o kolor oczu, upodobania i numer konta bankowego. Całość rejestracji i oczekiwania uprzyjemnia deathmetalowa bądź totalnie mroczna muzyka, towarzysząca nam aż do końcowych wyników, którymi żyjemy do konkretnego terminu, jakim jest wyznaczona nam data śmierci, aby przekonać się czy była prawdziwa, albo zejść wcześniej z nadmiaru emocji przy tym czekaniu. Wszystko to by potencjalnego internautę ogłupić i wykorzystać do ostatniej złotówki, i pozostawić go samemu sobie w oczekiwaniu na nadchodzącą, nie wiadomo kiedy, własną śmierć.
Słowa kluczowe powiązane z artykułem: data śmierci,życie,długość życia,przepowiednie,ezoteryka,wróżby,testy